Najbliższe imprezy

Wszystkich miłośników teatru, oraz każdego, kto lubi zobaczyć "coś niebanalnego"

Serdecznie zapraszamy na spektakl w klubie "Ona" przy ulicy Fajansowej 4

w dniu 20.01.2012 piątek o godz.18:30

czytaj więcej …
potem...
Polecamy
Remonty małe i duże...
  • strona domowa
  • organizacja imprez
  • zdjęcia klubu
  • wasze imprezy
  • wasze zdjęcia z imprez
  • wasze opinie
  • Ona, tak to się działo...
  • Ona, Freta 39
  • zaprzyjaźnione strony
  • regulamin klubu
  • zadzwoń/wyślij maila
  • mapka dojazdowa
  • filmy z imprez
  • wolne terminy październik
 
Slideshow

Regulamin Klubu ONA
regulamin klubu
Spis treści
regulamin klubu
Strona 2
Wszystkie strony
Strona 1 z 2

       Nie umiem tworzyć regulaminów, pewnie dlatego że ich nie lubię. Zbyt dobrze pamiętam czasy, kiedy wszędzie były jakieś regulaminy. Zawsze tak się składało, że ich autorzy całą swoją inwencję poświęcali działowi OBOWIĄZKI (czasem taki dział nazywał się nawet ZABRANIA SIĘ ), zapominając całkowicie o dziale PRAWA. Jeśli gdzieś jeszcze znajdziecie taki regulamin, to przyślijcie go, pośmiejemy się razem. 
       Mój regulamin będzie zatem nietypowy. Nie będzie w nim działów i punktów oraz bzdurnych zakazów. Będzie on luźnym zbiorem znanych nam dobrze zasad.

       Zacznę od tego, kto może zostać członkiem klubu. 
   Na początek członkami zostaną osoby które znam i wiem, że bliskie im jest to samo co jest bliskie mnie ( w tym moi ukochani klienci z galeri-cafe na Freta 39). Członkostwo zaproponuję też osobom, które dopiero poznam i przypadną mi do serca. Z osób, których jeszcze nie poznałam a które chciałyby się do nas dołączyć zapraszam wszystkich tych ,którzy spełniają poniższe warunki.Otóż członek mojego klubu powinien lubić rośliny i zwierzęta, co nie znaczy że członkiem klubu może zostać każdy, kto ma w domu kwiatek lub trzyma w klatce chomika. Zwróćcie uwagę na słowo lubić i nie wpadajcie w panikę jeśli zapomnieliście podlać kwiatki, to się zdarza każdemu. 
       Dalej członek klubu powinien czuć się dobrze w pewnych „klimatach”, mam tu na myśli jego skłonność do poddawania się nastrojom wytwarzanym przez spotkania z piosenką romantyczną, balladami, piosenką aktorską, poezją śpiewaną ( nie zapominam o poezji recytowanej). Członek klubu nie może wzdrygać się ze wstrętem na myśl o wieczorze prozy. Ściągać go powinny do mnie także spotkania kabaretowe. 
       Nie szukam ludzi, którzy są w stanie spędzić całą niedzielę w galerii handlowej włócząc się po sklepach zajadając przy tym produkty z fast foodów. Nie znaczy to oczywiście, że członkowi klubu nie wolno w tych miejscach robić zakupów. Zakupy jeśli ktoś chce, tak; zabijanie czasu w ten sposób, nie. A już na pewno nie szukam ludzi, którzy idąc do kina przed wejściem kupują ogromne kubełki popcornu i chrupią nim w czasie seansu. Nie szukam ich ale życzę im smacznego, w końcu to ich problem. 
       Chcę natomiast wyłowić osoby, które znają i rozumieją słowa spektakl, antrakt, kulisy, którym budka suflera kojarzy się nie tylko ze znanym i lubianym także przeze mnie zespołem muzycznym. Szukam też osób czytających, wszystko z wyjątkiem kolorowych pisemek. Osobom nie rozumiejącym wyjaśniamy, sztuka czytania w dobie video i DVD odchodząca niestety w zapomnienie kiedyś cieszyła się dużym uznaniem i szacunkiem. Jeśli jeszcze ktoś potrafił zrozumieć przeczytany tekst to był wielki.
       Zapraszam do mnie osoby, którym puszczają nerwy za każdym razem gdy oglądany przez nie w telewizji film jest przerwany reklamami. Tak macie pełne prawo się na to wściekać, no może w pewnych granicach (nie wyrzucajcie telewizora za okno, on nie jest winien i nie krzyczcie na współoglądaczy).
       Witam wszystkich, którym bliskie jest słowo tolerancja. Mam na myśli zarówno tę dużą tolerancję dotyczącą spraw budzących wielkie emocje jak i tę malutką dotyczącą różnych maleńkich drobiazgów i przywar. Pamiętajmy, że to dzięki tolerancji nie rzuciliśmy się jeszcze wszystkim do gardła. Ponadto miło mi będzie gościć osoby, które są zwolennikami zachowania tradycji. Wiedzą co działo się 1 sierpnia 1944 roku w Warszawie, skąd wzięło się święto 11 listopada, a przy tym wszystkim nie krzyczą „precz z Unią Europejską”. Jeśli jeszcze do tego słyszeli o tradycji polskich nalewek, lubią je i potrafią zrobić choćby nalewkę na wiśniach, to będę w pełni usatysfakcjonowana. 
       A teraz zastanówcie się. Jeśli spełniacie te chaotycznie wymienione warunki , to znaczy że możecie być członkiem mojego klubu i wystąpić o kartę klubową. 
       Decyzję o jej przyznaniu podejmujemy ja i nie ma instancji odwoławczej. Na pocieszenie zdradzę, że nie jestem surowymi sędzią, nie przeprowadzam wizji lokalnej, nie przesłucham waszego psa, nie odpytam Was z ostatniej przeczytanej książki. Po prostu jeśli jesteście inni, to nie będziecie się u mnie dobrze czuli.

poprzednia - następna »»

« poprzednia   następna »
  Copyright © 2008 klub Ona. All rights reserved. Designed by © Web Art